Skip to content
RMD: / Blog / Amiga / Czyszczenie i renowacja obudowy Amigi 600
Workbench: RAM_Disk/Blog/Amiga
[TXT]
Marcin
Amiga
~4 min

Czyszczenie i renowacja obudowy Amigi 600

Jeśli śledzicie moją serię o ratowaniu Amigi 600 z piwnicy, to wiecie, że ta maszyna nie miała łatwego życia. W poprzednim wpisie zajmowaliśmy się jej rozbieraniem i wstępnym myciem. Dzisiaj wchodzimy na wyższy poziom – czas na szpachlę, farbę i promieniowanie UV. Obudowa była w opłakanym stanie, pełna dziur i zarysowań po poprzednich właścicielach, więc wiedziałem, że czeka mnie długa droga.

Operacja „Logo” i wejście w ostre zapachy

Zacząłem od czegoś delikatnego – odklejenia logo Commodore. Nie chciałem go zniszczyć, więc użyłem zwykłej suszarki do włosów, żeby rozmiękczyć stary klej. Potem wystarczyło wypchnąć znaczek od spodu przez specjalny otwór. Udało się, choć metal lekko się pogiął, ale nic, czego nie dałoby się wyprostować.

Prawdziwa zabawa zaczęła się przy szpachlowaniu. Dziury w obudowie były potężne. Rozrobiłem dwuskładnikową szpachlę Bumper Fix i… uświadomiłem sobie, że w moim „profesjonalnym” warsztacie nie mam ani jednej szpachelki. Musiałem improwizować, a smród mikstury był tak intensywny, że aż kręciło się w głowie. Nakładałem gęsto, wiedząc, że i tak wszystko wyrównam szlifierką.

szpachlowanie obudowy
szpachlowanie obudowy

Szlifowanie i pierwsze rozczarowanie

Kiedy ta śmierdząca masa stwardniała, w ruch poszła szlifierka oscylacyjna. Zacząłem od papieru 220, żeby zdjąć naddatek, a skończyłem na 600-tce. Pod palcem było idealnie gładko – nawet wyryte inicjały „RG” zniknęły. Myślałem, że to koniec, ale pierwszy podkład brutalnie sprowadził mnie na ziemię.

Farba podkładowa ma tę magiczną właściwość, że obnaża każdy, nawet najmniejszy błąd. Moje „idealne” szlifowanie okazało się niewystarczające – wciąż widać było mikroskopijne rysy i cienie po starych bliznach. Musiałem zamówić szpachlówkę jednoskładnikową (1KS), nałożyć poprawki i jeszcze raz, tym razem znacznie dokładniej, wszystko przeszlifować. Retro-renowacja uczy cierpliwości, nie ma co.

pierwszy podkład
pierwszy podkład

Wybielanie klawiszy, czyli retro-dentystyka

Czekając, aż obudowa wyschnie, zająłem się klawiaturą. Klawisze były żółte jak… no, powiedzmy, że jak bardzo stare zęby. Postanowiłem zastosować metodę Retrobright. Kupiłem 12% utleniacz w kremie i specjalną lampę UV.

Zbudowałem prowizoryczne korytko z kartonu wyłożonego folią aluminiową (błyszczącą stroną do środka!), żeby światło UV odbijało się od każdej ściany. Smarowanie każdego klawisza pędzelkiem to niesamowicie żmudna robota – po 5 minutach plecy dały o sobie znać. Starość nie radość, ale dla Amigi warto się poświęcić. Całość owinąłem folią spożywczą (za drugim razem, bo za pierwszym wszystko mi się poprzesuwało) i zostawiłem pod lampą na 6 pełnych godzin.

wybielanie klawiszy UV
wybielanie klawiszy UV

Ostateczny kolor i wielki finał

W międzyczasie obudowa dostała swoje ostateczne barwy. Wybrałem matową farbę akrylową w kolorze RAL 9002, który świetnie oddaje oryginalny odcień jasnego plastiku Amigi. Na koniec zabezpieczyłem wszystko lakierem bezbarwnym (też matowym), żeby farba nie wycierała się od dotykania.

Kiedy klawisze wyszły z „solarium”, wystarczyło je umyć i osuszyć. Efekt? Może nie są „sklepowo” nowe, ale różnica jest kolosalna. Złożyłem wszystko w całość, dołożyłem jeden brakujący klawisz i… nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Z tej porysowanej, pożółkłej bryły plastiku z piwnicy wyłoniła się piękna Amiga 600.

efekt końcowy renowacji
efekt końcowy renowacji

Co dalej?

Obudowa wygląda już dumnie, ale w środku wciąż drzemie problem. Elektronika wymaga pilnej interwencji. Wspominałem Wam już wcześniej, że płyta główna ma humory i sypie błędami. Kondensatory błagają o litość, więc następnym krokiem będzie nauka lutowania SMD i wielka operacja na sercu Przyjaciółki. Trzymajcie kciuki!

Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o takim malowaniu obudowy. Jesteście zwolennikami zachowania oryginalnego plastiku za wszelką cenę, czy tak jak ja uważacie, że czasem szpachla i nowa farba to jedyny ratunek?

Tutaj możecie obejrzeć film pokazujący cały proces renowacji:

Post ID: 68
> Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.