Jeśli śledzicie moje poprzednie wpisy, wiecie już, że kupiłem Amigę 600 z OLX-a w dość opłakanym stanie. Dzisiaj przyszedł czas, żeby zabrać się za nią na poważnie – rozłożyć ją na części pierwsze, ocenić, co jest do uratowania, i rozpocząć czyszczenie. Zapraszam do lektury!
Rozbieranie obudowy
Zacznijmy od samego rozbierania. Na spodzie obudowy znalazłem cztery śrubki i jeszcze dwie dodatkowe, które (na pierwszy rzut oka) nie wyglądały na oryginalne, ale jak im się później przyjrzałem, to okazało się, że są one oryginalne.
Pierwsze wrażenie po otwarciu? Kurz. Wszędzie kurz. Obudowa była niesamowicie brudna, a klawiatura wyglądała, jakby ktoś zapomniał o niej na dobre dwadzieścia lat. No ale czego się spodziewać po sprzęcie, który leżał w piwnicy?

Stan płyty głównej
Po wyciągnięciu płyty głównej mogłem się jej dokładniej przyjrzeć. To, co rzuciło mi się w oczy najbardziej, to modulator – wyglądał, jakby był pokryty rdzą. Zdecydowanie nie wyglądał dobrze.
Płyta ma rewizję 1.5, więc jest to dosyć stara wersja. Na płycie znalazłem też metalową blaszkę ekranującą, która przykrywa procesor. Pod nią kryje się serce całej maszyny.

Pierwszy etap czyszczenia
Skoro płyta główna została wyciągnięta, mogłem zająć się resztą. Zacząłem od wyciągnięcia wszystkich klawiszy z klawiatury – chciałem je porządnie umyć. Obudowę też postanowiłem wstępnie wyczyścić.
Muszę przyznać, że nawet po pierwszym czyszczeniu różnica była ogromna. Klawisze po umyciu prezentowały się zdecydowanie lepiej. Na obudowie natomiast znalazłem ślady po markerze, które próbowałem usunąć alkoholem izopropylowym (IPA). Efekt? Całkiem niezły, choć nie idealny.

Zauważyłem też coś dziwnego – na obudowie były jakieś wystające fragmenty plastiku, jakby ktoś kiedyś przyłożył do niej lutownicę lub inny gorący przedmiot. Musiałem je usunąć, żeby obudowa wyglądała w miarę przyzwoicie.
Co dalej?
Pierwszy etap rozbierania i czyszczenia mam za sobą. Amiga wygląda już trochę lepiej, ale przed nami jeszcze sporo pracy. W następnym odcinku zajmę się czyszczeniem płyty głównej – to będzie kluczowy krok w całej restauracji.

Jeśli macie doświadczenie w czyszczeniu starych płyt głównych, dajcie znać w komentarzach. Każda rada się przyda!
Tutaj możecie obejrzeć film pokazujący cały proces rozbierania i czyszczenia: